Do moich 18 urodzin pozostało kilka dni. Nie cieszę się. Przygnębia mnie to. To względnie dziwne, bo zazwyczaj hucznie celebruje się 'osiemnastkę'. Bynajmniej, ja nie zamierzam obchodzić ich wcale! 18 urodziny wyznaczać mają granice dojrzałości. Po większości ludzi którzy osiągnęli ten wiek wcale tej dojrzałości nie widać. Tacy ludzie mają odpowiadać za samych siebie?! - boję sie!
Rodzice moi od grudnia planują moje urodziny, a ja od grudnia próbuje im wyjaśnić, ze zwyczajnie nie chcę tych urodzin obchodzić. powodów jest wiele:
*Obchodzenie 'osiemnastki' jest zbyt popularne. Dlaczego na przykład nie obchodzi się tak 'dwudziestki'? albo dlaczego nie 23 ?!
*źle mi się kojarzy
*Życzenia, nie lubię życzeń, szczególnie tych wylewnych
*'Sto lat, stoo lat, niech... blah-blah-blah' - chyba każdy czuje się wtedy niekomfortowo!
*okazja do się-schlania i to wcale nie dla mnie! :|
I właśnie dlatego odmawiam. :)
Z trzeciej strony, te urodziny to żniwa na pieniądze! Więc może jednak warto? ;)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz