Post 2 skrytykuje książki.
OTÓŻ: nie ma co czytać!
JEST: sama chała: Zmierzchy i inny shit o wampirach lub czymś takim; bardzo 'ambitne' książki napisane bardzo trudnym językiem; książki nie przedstawiające żadnej wartości, których nie sposób rozróżnić, nawet po przeczytaniu; nic co zainteresowałoby MNIĘ!
BRAKUJE: dobrych książek nadających się do czytania. Takich, które po jednym przeczytaniu się nie znudzą, i takich, które będzie się wspominać. Brakuje czegoś tak kultowego jak... Harry Potter!
Przyznam, że dawno nie przeczytałam od początku do końca żadnej książki.
1) to przez brak czasu (chodzenie do szkoły; przymusowe lektury,których i tak nie czytam)
2) czytałam pod presją (, a czytanie-wtedy-gdy-MUSZĘ mnie nie kręci i nie sprawia przyjemności)
3) bo od połowy się psuły.
Mogłabym polecić kilka ciekawych książek, ale mi się nie chce. :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz