niedziela, 12 maja 2013

POST 3: OOTD. (wait, what?!)

W dzisiejszym poście opiszę swój OOTD.

Na spacer z psem (moim super-stylowym jamnikiem długowłosym, odzianym w futerko w modnym odcieniu brązu), założyłam: brązowe cygaretki (ZARA); granatowy t-shirt, przeplatany złotą nitką (Marks&Spencer); klasyczny płaszcz koloru militarnej zieleni (ZARA); czarne, na-błysk-wypucowane buty 'Oxfordki' (vintage). Włosy podpięłam tak, że wydawały się krótsze niż są. Ten look zainspirowałam wyglądem dżentelmenów z lat 20./30. 

Następnie wybrałam się do lokalnego sklepu z artykułami budowlanymi celem kupienia preparatu do przepychania rur. 
Ubrana byłam w granatową-na-granatowo-błyszczącą tunikę (vintage z Makalu), szary kardigan (ejdż and em), czarne legginsy (Tally Weijl), granatowe trampki (Converse). 

Niestety nie wstawię zdjęć, ponieważ popsuła mi się moja lustrzanka firmy Nikon. :(


Chodząc ulicą mijałam ludzi ubranych bez żadnego wyczucia! 
Dresy. Skórzana kurtka w dwóch kolorach, z nazwą słynnej firmy samochodowej, zestawiona z garniturem? W dodatku źle dopasowane!? LOOL!
Maaasakra!


Mój blog staje się blogiem modowym! Oooch! To znaczy, że jestem lokalną wyrocznią mody! :D

Jutro szkoła. Jutro was skrytykuję! ;)

1 komentarz:

  1. Czekam, aż mnie skrytykujesz.
    Polecam się na przyszłość,
    ta co siedzi obok!

    OdpowiedzUsuń